Exkuza

Adam Bernard Mickiewicz (1798–1855)

Sonety Adama Mickiewicza

XXII.EXKUZA.

Nuciłem o miłostkach w rówieńników tłumie,Jedni mię pochwalili, a drudzy szeptali:Ten wieszcz kocha się tylko, męczy się i żali,Nic innego nie czuje, lub śpiéwać nie umie.

W dojrzalsze wchodząc lata, przy starszym rozumie,Czemu serce płomykiem tak dziecinnym pali?Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie dali,Aby o sobie tylko w każdéj nucił dumie?

Wielkomyślna przestroga! — wnet z górnemi duchyAlcejski chwytam bardon, i strojem UrsynaLedwiem zaczął przegrywać, aż cała drużyna

Rozpiérzchła się unosząc zadziwione słuchy;Zrywam stróny i w Letę ciskam bardon głuchy.Taki wieszcz jaki słuchacz.