Słychać, że pud suwnirów...

Adam Bernard Mickiewicz (1798–1855)

Słychać, że pud suwnirów pobrałeś z Rusinek,Które ci pozyskała czułość albo sztuka;Niechże i przyjaźń kilka życzeń w upominekDo sentymentalnego wpakuje sunduka.

Czy jedziesz w kraje lodów, czy na dworzec słońca,Obyś zawsze tam jeździł, gdzie ci się podoba;Oby na twym kompasie u jednego końcaZawsze było życzenie — na drugim żałoba.

W Moskwie, 1826 Jun.