Pokuś słowy, niż sięgniesz do głowy
Translated from Ancient Greek by Biernat z Lublina
Starzec niegdy strzegł ogroda,By mu w nim nie była szkoda;Ale, kiedy sie rozdrzemał,Wszedł młodzieniec, jabłka mu rwał.Aż go potym uźrzy starzec, 5
Ale, nie wiedząc, co mu rzec,Prosił, by drzewa nie łamał,A co już wziął, by w tym dosyć miał.On, iż tak wysoko siedział,Nie barzo o jego mowę stał; 10
Starzec, azaby go mógł zbyć,Chciał wszystkiego pierwej skusić:„Tak — pry — mądrzy powiadają,„Iż słowa wielką moc mają:„Aleć ten chłop słów nie chce dbać, 15
„Muszę też ziela skosztować“.I począł więc tam trawę rwaćA nań tako wzgórę miotać:On sie z starego naśmiewałI szalonym go nazywał. 20
Więc starzec nabrał kamienia:„Gdy nie dbasz ziół ni mówienia,„Jeszcze cię wskuszę tą drogą,
„Za kamienie co pomogą“.I jął nań kamienim miotać: 25
On przed tym począł uciekać;Pokusy mu nie wadziły,Chłopa z sadu wypędziły,Mądryć wszystkiego pokusi,Pierwej niżli broń wziąć musi; 30
A nie jest prędki ku mszczeniu,Ma wszelką rzecz na baczeniu.