W ubóstwie żywot prześpieczniejszy
Translated from Ancient Greek by Biernat z Lublina
Osieł konia niegdy widział,Bogosławionym go mnimiał,Iże w wielkiej hojności był,Cudnie chowam, nic nie robił,Siebie mieniąc nieszczęsnego, 5
Iż nie pożył nic dobrego:„Starto mi grzbiet aż do kości,„A plew nie mam do sytości”.Owa przyszedł czas wojenny;Wsiadszy na koń, junak zbrojny 10
Miedzy nieprzyjaciele wyjał,W której bitwie koń tam ostał.Osieł, widząc leżącegoKonia umierającego,Jego przygody żałował, 15
Swemu sie stanu radował:„Wolę mieć grzbiet zsadniony,„Niżli być tako zraniony;„Lepszeé też plewy z pokojem,„Niźli owies z ciężkim bojem“. 20
Kto w ubóstwie chce miarę mieć,Nie trzebać bogaczom zaźrzeć;Ichci żywot nieprześpieczny:Mająć pracą i strach wieczny.