O wesołości
Dobrawszy wianków na skronie,Bawmy się w dowcipnym gronie,Niech przy miłym lutni dźwięku,Piękne dziewczę z tyrsem w ręku,Przy którym jéj bluszcz się wije,Lekką stopą ziemię bije.Niech chłopiec z trefionym włosem,Zlewa głos swój z lutni głosem,Wtedy z łaski Bożka winaI pięknego Kupidyna,Gdy i Wenus jeszcze sprzyja,Mile starcom wieczór mija.