Wesoła starość
Stary jestem, ale pijęWięcej niźli piją młodzi;A o tańce jeśli chodzi,Przy ochocie to się wszyjęMiędzy wasze młode pary,Pląsam, niby Sylen stary;Zamiast tyrsa, wiadro w dłoni:Niepotrzeba mi zarzewki.
Niech się bije, kto tak krewki!Mnie do wojny nic nie skłoni.Nie! Mnie, chłopcze, przynieś czaręBiesiadniczą, i pod miaręSłodkie wina wlewaj do niej!