Don Juan w Hadesie

Charles Baudelaire (1821–1867)

Translated from French by Bohdan Wydżga

Gdy Don Juan zstępował w cieniów świat dostojnyI Charonowi szeląg rzucił miłościwie —Nędzarz, niby Antysten pyszny, w łachman strojny,Wiosło po wiośle ujął, ponuro i mściwie.

Drąc suknie, odkrywając chude, zwiędłe łona,Niewiasty się pod czarnym wiły firmamentem —Jak na krwawą ofiarę trzoda poświęcona,Przeciągłym go żegnały rykiem i lamentem.

Sganarel żołd zaległy drwiąco przypomina,Kiedy Don Luis, wznosząc starczą dłoń w niebiosy,Błędnym cieniom wskazywał wyrodnego syna,Co piętnem hańby okrył siwe ojca włosy.

Świątobliwa Elwira — drżąca, w czerni cała —Zdradzieckiemu mężowi wierna do skonania,O jałmużnę uśmiechu żebrać się zdawała —O echo słodkiej złudy pierwszego kochania.

Wyniosły, groźny olbrzym w zbroicy kamiennej,Ster twardo dzierżąc, wody czarne brózdą znaczył;— Lecz o stal szpady wsparty, bohater niezmienny,W ślad wodny zapatrzony, nic widzieć nie raczył.