Mgły i deszcze

Charles Baudelaire (1821–1867)

Translated from French by Bohdan Wydżga

Lubię cię, senna poro, gdy deszcz w szyby brzęczy,Ziemię w błoto rozkisza, nagie drzewa płócze,Gdy dusza się ma i serce jak w całun obłóczyW kiry mgieł — to grobowe przędziwo pajęcze. —

Pod sklepieniem z chmur ciężkich, gdy wichura huczy,Gdy w długie noce, chrypnąc, chorągiewka jęczy —Raźniej, szerzej niż wiosną, niźli w glorji tęcze,Dusza moja rozwinie swoje skrzydła krucze.

Niema nic godniejszego dla serca w żałobie,Na które już fatalna sadź pada szronowa,Jak owa blada jesień — naszych pór królowa,

Co nas w chłodnych objęciach studzi, nito w grobie...— Chyba że nam jest dane — zacisznie we dwoje,W wonnem łożu usypiać ból i niepokoje.