Pokrywa
Translated from French by Bohdan Wydżga
Gdziekolwiekby się udał w świata krańce cztery —Czy pod zwrotnikarównika żary, czy w biegunów lody —Czy sługa Chrystusowy, czy dworak Cytery —Żebrak lichy, czy Krezus — czy stary, czy młody —
Mieszczuch — wieśniak — samotnik, czy dziecię ulicy —Czy bystrego umysłu, czy duszy ospałej —Wszędzie człowieka nęka trwoga tajemnicy,Że pogląda do góry drżący i struchlały.
W górze Niebo — sklepienie, co przygniata ludy —Pułap jarzący, zwodny teatralnej budy,Gdzie po krwi depcze banda histrjonów ambitna;
Postrach grzesznych, szalonych wybawienia barka —Niebo! — pokrywa czarna olbrzymiego garka,W którym warzy się Ludzkość — wielkość nieuchwytna.