Tańcząca żmija

Charles Baudelaire (1821–1867)

Translated from French by Bohdan Wydżga

Lubię, senny mój aniele,Złotą, mieniącąNa przecudnem, gibkiem cieleTwą skórę lśniącą!

Włosów twoich las odurzaWonną głębiną —Dłoń jak pływak się zanurzaW toń czarno-siną.

Niby rankiem łódź zbudzonaPrzez wietrzyk nagle,Dusza jeszcze rozmarzonaRozpina żagle.

Snem twe oczy ociężałe,Z chłodnym wyrazem,To klejnoty, gdzie się zlałyZłoto z żelazem.

Zda się, gdy twa postać mija —Piękna, niedbała —Jakby się na lasce żmijaW takt kołysała;

Głowa, pełna snów leniwych —Jak u dzieciątka —W rytm się słania pieszczotliwychRuchów słoniątka;

Kibić twa, jak łódź rybacza,Chyli się w chodzieZ boku na bok — zda się maczaSwe reje w wodzie.

Niby zdrój, co z śniegów tryśniePo lśniących zrębach,Kiedy wilgoć ust twych pryśnieNa białych zębach —

Jakbym u Rajskiego GazdyPił tęgie wino —Niebo płynne — a w niem gwiazdyChłonął z tą śliną!