Widmo (Woń)

Charles Baudelaire (1821–1867)

Translated from French by Bohdan Wydżga

Czy was nie upajała w nicość rozrzedzonaKadzidła woń, co płynie przez kościół przestronny, —Drobina, co, konając, wkracza w byt niezgonny —Lub saszet zapomniany, co nigdy nie kona?

Gdzieś w głębi trąca duszę, niby dźwięk podzwonny,Na fali współczesności przeszłość odrodzona!Tak kochanek ustami z gorącego łonaZgarnia wraz z szałem chwili wspomnienia kwiat wonny.

Z włosów jej bujnych, ciężkich, z trudem ujarzmionych,Alkowianych haszyszów żywego zbiornika —Wonie stałysłały się znojne, niby z ofiarnika,

I z sukien jej radosnych, z więzów wyzwolonych,Czarem czystym młodego ciała napojonych,Szedł aromat — jakgdyby z futra drapieżnika.