A pani cóż ja powiem...

Cyprian Kamil Norwid (1821–1883)

A pani cóż ja powiem?... Oto, że w tem życiuNic straconego niema na jawie, ni w skryciu,I wszystko jest zmieniane tylko na toż samo,Wyższe lub niższe, bliższe albo oddalone,A co zginęło, myślisz, zakryte jest bramąLub cieniem jej i zczasem będzie wyświecone.I żadna łza, i żadna myśl, i chwila, i rokNie przeszły, nie przepadły, ale idą wiecznie,Ulotną myśl z czasami zamieniając w wyrok,A wyrok w treść, istniącą bardzo niestatecznie.I niema grobów — oprócz w sercu lub w sumieniu,I niema krzyżów — oprócz na zimnym kamieniu,Albowiem krzyż jest życie. Już wiek dziewiętnasty:Nowina, którą przecie z najweselszym żalemMaryje i Salome, trzy święte niewiasty,Przyniosły były jeszcze — tam, do Jerozalem!...1857.