My tak już przed się patrzymy...
My tak już przed się patrzymy, wygnani,Jak na te okna średniowiecznych murów,Gdzie krata wstaje żelazna z marmurówI samo słońce wzywa kwiatki z za niéj.
Woła je rosa, jak z przyłbic komturówPowychylane rano do litanji,Gdy ty, laguną płynąc lub przez Arno,Myślisz, że one ci w oczy się garną.
A kiedy wiosło cię od fal odpiera,Piana ci w czoło piwa i idzie daléj,Ty mówisz sobie, że to łzę ocieraWiatr, co obejma glob i Boga chwali.I ty masz słuszność, bo Bóg nie umiera.