Odczyt drugi

Czesław Pieniążek (1844–1917)

O autorkach Polskich, a w szczególności o Sewerynie Duchińskiej

„Polko! nim Bóg pozwoli skruszyć nasze pęta,Nim na Golgotę zeszle zmartwychwstań anioła,Ty bądź jak owa blada cókacórka Izraela,Co złotą swoją kosę stargnąwszy w żałobie,Otarła nią skrwawione stopy Zbawiciela,I wierząc w zmartwychwstanie, umarła na grobie.“

Długie i rzewne płynęły modlitwy:„Oni tam zginą Panie bez przewodu!Straszliweś czasy dopuścił dla Litwy,Ześlij pociechę duszną dla narodu!Bo pod uciskiem już i dusza klękaI język rwie się i wiara już pęka.A gdy się wierny i złamany spodli,Któż się z téj ziemi do Ciebie pomodli?Kto na téj ziemi krzyża Cię pochwali?Kto Ci się, Panie, ofiarą wyżali?Kto tu nauczy pacierza i mowy?Ludzkiemi słowy i bożemi słowyNikt tu już, Panie, do Cię nie zagada —To biada, biada i wszystkiemu biada!“........................I Pas na ziemię spojrzał miłościwie:„Gdy wszystko padło — to wszystko ożywię;Gdyś nie szedł ludu za twoim Aniołem,Lecz władzą hardy upiłeś się w dumie,I moc i władzę wszystką ci odjąłem.

Kiedyś zaufał w pogańskim rozumie,Jam ci pokazał, że rozum nie starczy,I wziąłem rozum, abyś się ukoił.Kiedyś się zerwał do miecza i tarczy,Jam w obec wrogów twoich cię rozbroił.Abyś nie wierzył ni w rozum, ni w władzęNi w miecz, ni w zdradę: to ja ciebie sadzę,Dziś na téj ziemi, gdzie straszno i ciemno,Byś cudzych Bogów nie miewał przedemną,Byś znał i o tém, że jam jest Jehowa,Od słów stworzenia i Bożego słowa,I że narody trzymam w mojém ręku,W łasce i w karze, albo w dusznym lęku.Przez ten lęk duszny droga do miłości,I niech modlitwa wam tę drogę prości.“

I Bóg prawicę wszechmocną otworzył,A jasny promień padł z ojcowskiéj rękiNa ciemną ziemię modlitwy i mękiI cierpi naród na to, aby ożył.A w miejscu oném, gdzie wśród puszczy ciemnéjStrzelił ów promień stworzenia tajemny.Ożyło gniazdo synogarlic ducha,Bo nieprzejrzane są zrządzenia Boże.I biedna ptaszka w miłości wygrucha,Co cały naród wymówić nie może,I temu daje świadectwo na ziemi,Między obcemi i między swojemi,Biedna ptaszyna zabłąkana w lesie,Co gdzieś od Nieba dobre wieści niesie.