Jaworzynka (Faleński, 1913)

Felicjan Faleński (1825–1910)

Ktobądź, po świecie snując się zbolałyChcesz dobyć z skarbca duszy twej pamiątek

Raju gdzieś szczątek,Rażony błyskiem archanielskiej chwały,

Zstąp w tej samotni czarodziejskie skręty,Kędy nad chłodną strugą, gaj cienisty,Z wiatru poświsty,O niebie gwarzy, dreszczem wskroś przejęty.

O Jaworzynko! kto świetlane godySennych uroków twych — i w jakiem słowieTęschny wypowie?Dolino ciszy, cieniu i pogody!

W tobie mi jednej nie zabrakło wcale:Bezbrzeżnej dali, która w światłach znika,Śpiewu słowika,Ani młodzieńczych marzeń mych o chwale.

W tobiem ja jednej ani tęschnił, aniWspomniał, że kiedyś z nieba mi strąconoMyśl uskrzydloną,W głębie ziejącej w duszy mej otchłani.