Noc szara padła na morze...

Heinrich Heine (1797–1856)

Translated by Stanisław Budziński

Noc szara padła na morzeI błyszczą gwiazdeczki małe,I dźwięczą po wód przestworzeJakieś głosy zolbrzymiałe.

Wiatr północny po wód łanachIgra z białą morską falą:Zda się piszczałki w organachHuczą, dźwięczą, to się żalą!

Pół-pogańsko, pół-kościelnieTe melodye wyśpiewują;Coraz wyżej pędzą dzielnie,Że aż gwiazdki się radują.

I gwiazdki, ciągle rosnące,Śród rozkosznej wrzawy płoną;I w końcu wielkie jak słońceRozsnuwają się koroną.

Wirują pod takt muzykiJako mędrcy rozszaleni;One słońca są słowiki,Co błyszczą, krążąc w przestrzeni.

Huk i szelest, szemrze piana;Słyszę: morze, niebo śpiéwa,I jakaś roskosz nieznanaW sercu majem się ozywa.