Do Merkurego

Horace (65–8 a. C.)

Translated from Latin by Teodor Narbutt

O ty wnuku Atlasa, wymówny Merkury,Któryś mową oświecił lud dzikiej naturyWprawuiąc z razu w ciała ćwiczenie potrosze,Twoją cześć głoszę.

Posłańca Jowiszowy, Bogów zgromadzenia;Krzywa lira twojego jest wynalezienia;Ty przez kradzież spełnianą w sposób żartobliwyWyrabiasz dziwy.

Gdy raz woły zająłeś będąc jeszcze młody,A pasterz chciał się pomście z gniewem wzięcia trzodyStracił strzały z kołczanem, i za twoją wola,Śmiał się Apollo.

Za twoim pośrzednictwem wszak Priam stroskanyDo obozu Atrydów przeszedł nie poznany,Gdy go straże i czatów nie postrzegły roty,Wniósł okup złoty.

Ty dusze przeprowadzasz w szczęśliwości kraje,Posłuszne są twej złotej rózdze cieniów zgraie,Ty jesteś i na niebie i gdzie kraj podziemnyBogom przyjemny.