Do Pyrrhy (Horacy, 1935)

Horace (65–8 a. C.)

Translated from Latin by Henryk Sienkiewicz

Cóż to za młodzian piękny, którego zalotyZnosisz, Pyrrho, dziś pośród tej uroczej groty?W wieńcu on z róż, balsamem maszczony,ty dlań splatasz swój włos nie trefiony?

Ach, biedni co zaznają choć raz twej miłości.Będzie narzekał nieba i przeklnie burzliweMorza, gdzie wichr czarniawy się kładzie.Niedoświadczony, zapłacze po zdradzie!

Dziś on w radości zowie cię złotą dziewczyną,Sądząc, że wierną będziesz, kochanką jedyną,I nie wie nic o losów zmienności.Ach, biedni co zaznają choć raz twej miłości

Ja, dobiwszy do portu po rozbicia męce,Na święconych tablicach spisałem w podzięce,Że władcy mórz na dowód zapłatyOfiarowują swoję mokre szaty.