Rada w smutku (1896)
Ciągną ze wschodu czarne chmur bałwany,Gwiazdy na nieba sklepieniu się błyszczą,Zakrył się księżyc, mroźne wichry świszczą,A z szumem pędzi potok rozhukany.
Lecz wnet ta czarna rozbije się chmura;Patrz, jak ten obłok przed wichrem uchodzi,Twarz swoją blady księżyc rozpogodzi,A nowem życiem odetchnie natura.
Tak gdy się ciemno twe życie zachmurzy,Gdy ciężki smutek serce twoje dręczy,Myśl, że zwycięstwa palma tego wieńczy,Co niewzruszony stał w pośrodku burzy.
Szczęście i smutek idą na przemiany;Wszak słońce zawżdy wiosenne nie grzeje,
I wiatr wiosenny też ciągle nie wieje,Lecz ten trwa zawsze, który goi rany.
Jeśli więc smutek twe serce przyciśnie,Gdy oko twoje zaleje się łzami,Wznieś wzrok ku Temu, co rządzi nad nami,A wnet ci promyk nadziei zabłyśnie.