Ucieczka (Antoniewicz, 1828)

Karol Antoniewicz (1807–1852)

..... The sky is clouded GaspardAnd the vex’d ocean sleeps a troubled sleepBeneath a lurid gleam of parting sunschine!Albion a Poem.

Wróćmy do domu! patrz, niebo się chmurzy;Słyszysz iuż grzmoty głuche z daleka? — —A łyska trwożna, od brzegów ucieka,I bliskiey burzy, przyiście nam wróży!

Uchodźmy szypko, póki cisza służy,Niech lekki wiater wzdyma nasze zagle;Bo kiedy burza, powstanie nagle,Pewnie, w iezioro nasze łódź zanurzy!

Lecz bystrém okiem spoyrzy y w te oddale?Ktoś, na nadbrzeżnéy spoczywa tam skale;Pewnie to matka, matka ukochana!

Sama, iuż wpoźnéy nocy na nas czeka,Patrzy, czy łódka przed burzą ucieka,Łzami troskliwéy miłości zalana!