Magdalena III

Kazimiera Zawistowska (1870–1902)

Pod stopy Mu opadła, w prochu włócząc skronie,I miedź złotą warkoczy pod stopy rozsłała —I jakoby z kadzielnic ofiarnych, sypałaZ tych warkoczy przedziwne ambry, nardu wonie!...

I bez słów On zrozumiał w nierządnicy łonieMękę duszy — bo była jak helotka białaW pętach zmysłów, na służbie u pysznego ciała —Kwiat Bezcześci o Wstydu błękitnej koronie.

I z prochu ją podniósłszy, na jej głowę wonną,Dłoni swoich położył pieszczotę przedzgonną...A nad niemi żar słońca szedł szkarłatno-złoty,

I Cherub rozkołysał się przejasny, cichy,Bielą skrzydeł zakrywszy na wzgórzach Golgoty,Kwiatu śmierci męczeńskie, skrwawione kielichy.