Bo chciałbym Ciebie... (Przerwa-Tetmajer, 1900)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer (1865–1940)

Bo chciałbym Ciebie widzieć zawsze PaniąBłękitnych myśli państw i snów z kryształu;Chciałbym, byś jasno szła i tylko za nią,Za tą, co wziąwszy panowanie ciałuI najpiękniejszą duszę biorąc w siebie,Najczystszą była na ziemi i niebie.Przez mistrza-m widział wykute jej lice:Schylone na dół łagodne źreniceI głowę cicho ku piersi schyloną,Ku piersi, gdzie się światło rodzić może,Objętej białą dziewiczą zasłoną;I usta czyste, jak kwiat na jeziorze,I czoło niebu podobne, gdzie ciągiemZłotym, obłoki suną się powoli.Tak mistrz ją w piękna zamknął aureoliNa wieki wieków... Przed owym posągiemZbudujmy ołtarz i w blask owioniętaBądź mi kapłanką jej, Ty moja Święta!...