W Białem
Ziemia polska w pieśni
Po cichych smrekach o ciemnej zieleniKładło się słońce złotemi plamami;Pogodny błękit wisiał ponad namiPełen przymglonych, słonecznych odcieni.
W głębi wąwozu po zrębach kamieniSpieniony potok huczał kaskadami;Czasem ktoś krzyknął — echo głosu mami,Jakby z niezmiernych leciało przestrzeni.
Czasem błądzącej trzody po uboczyŚpiżowe dzwonki dźwięczały w przeźroczy;Czasem wiatr drzewa szumiące kołysze;
A czasem było tak cicho i błogo,Jakgdyby szczęście, idąc pustą drogą,Tu, w to bezludne wstąpiło zacisze.