Pożegnanie Xięstwa Dymitrostwa Czetwertyńskich
Żegnam Was mych łez strumieniem,Żegnam Was s tą czułością, jaką dla Was mieszczę;Dobroci Waszej, ciągłem zajęty wspomnieniem,Z boleścią — żegnam Was jeszcze.
Jak człowiek z własném czuciem doświadcza swą siłę,Jak go drogo kosztują nauka i chwała!
Ach! dla nich ja opuszczam miejsca owe miłe,Gdzie mnie matka kołysała.
Wy mi nadzieje czynicie,Iż mnie chwała do swojej świątyni wybierze,Ja nad wszystko przekładam, powiadam wam szczerze,Stałe w waszych sercach życie.
Los, który na Poetach doświadcza swych grotów,Tassa mi nieśmiertelnych nie dawszy przymiotów,Gdy mnie jak niedyś Jego obwlecze w łachmany,Obym przyszedłszy do Was, był przez Was poznany.Tak, tak, wy mię nie poznać, w tenczas nie możecie,I drzącą moją rękę s przyjaźnią ścisniecie.
W każdym zakącie ziemi, w każdej życia scenie,Tém zawsze dla mnie będzie wasz obraz kochany,Czém jest dla znoszącego niedoli kajdany,Przeszłego szczęšcia wspomnienie.