Tao — LXXXIII
Translated from Chinese by Jan Lemański
Ogród z kwitnącą na wiosnę jabłonią;Gazonów szmaragd i bzu krzew młodzieńczy;I rój pszczół, który nad lotosem brzęczy;I słońce, w którem się motyle płonią;
I hałaśliwość gier trzody dziecięcej —Śmiechy te, które, jak szkło puste, dzwonią....Świat z jego wrzaskiem, z jego życia woniąRzucam, i wracać doń nie pragnę więcej.
Bo ukochałem wśród‑gwiezdne przestrzenie.Tam wyobraźnią żyłbym nieskończenieI marzył.... O czem? Trwożę się, że o tem,By żyć na szarej tej ziemi z powrotem,Gdzie w słońcu pachnie kwiat, gdzie pszczół brzęczenie,Gdzie motyl skrzydłem połyskuje złotem.