Twarda ręka...

Ludwik Maria Staff (1890–1914)

Twarda ręka nadzieję wydarła nam jasną,Jak pochodnię z rąk, skarbu szukających nocą.I oto wszystkie słońca nam zbyt wcześnie gasną,A światła własne cieniów mroku nie ozłocą.

I nie wierzym już w skarbu tajnego zdybanie,I przeto nie szukamy już, smutni i chorzy...Bo kłamstwem się wydaje każde pobudzanieDo czekania na wzejście niegasnącej zorzy.

Wierzymy jeno jeszcze w kłamstwa, że na szaliCoś ważą, że nieprawdy nadzieja się ima.Nawet w prawdzie jest kłamstwo! — wołamy zgorzkniali, —W zimie nieprawdą lato, w lecie kłamstwem zima.