Do św. patronów (1922)
Z wspólnej nam ziemi wyrośli, jak kwiaty,Wielbiący Stwórcę we wspólnej nam mowie,Do was ja wołam, Święci Młodziankowie,Przyobleczeni w zórz bożych szkarłaty.
O Kazimierzu! Królewiczu miły,Coś lilję serca na ołtarz dał Boga,Świeć mi przykładem i użycz mi siły,Bym szedł Twym śladem, choć trudna jest droga.
O Stanisławie, o cudne pacholę,Coś ród swój Kostków mianował imieniem,Dłoń swoją bratnią na mojem złóż czoleI ducha rozpal łaski twej promieniem!
A Ty, o Pani, co nasze dąbrowyI strzechy świętą błogosławisz ręką,Hetmanko starej naszej Częstochowy,Wzejdź nam w noc smutku przejasną jutrzenką!
Niechaj to czujem, że nad ziemią nasząPołyska Twoja gwiaździsta korona,I niech nas żadne przygody nie straszą,Zdrowaś Maryjo i błogosławiona!