Zmierzch przejrzysty

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye. Serya druga

Zmierzch przejrzysty, zmierzch liljowy,Obłękitnił świat...Cisza bije mi do głowyPieśnią pól i chat...Słyszę, słyszę gdzieś w przestrzeni,Tajnych haseł ruch,Łzy otrzyjcie, uciśnieni,Oto idzie duch!...

Zórz przeźrocze, sny prorocze,Nowy wieszczą dzień...Świt gdzieś w różach się trzepoce,Choć go więzi cień...

Spocznij, spocznij, serce drżące,Ból się skończy ten...Oto w zmierzchach gaśnie słońce,Idzie cichy sen!

Nędze ziemi nad smutnemiKrótko mają moc...Oto skrzydły gwiaździstemiLetnia spada noc...Przez mgły kędyś, przez tumany,Słychać wiejski dzwon...Spocznij duchu spracowany,Przyjdzie, przyjdzie skon!