A kiedyż my doczekamy

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye. Serya trzecia

A kiedyż my doczekamyTej wiosenki, tego lata,Że pod strzechą, pod zmurszałąWybieleje nasza chata?...

A kiedyż my doczekamyTego ranka, tego dzionka,Że przez szybkę, przez okienko,Zajrzy w izbę więcej słonka?...

A kiedyż my doczekamyTakiej zorzy, takiej doli,Że nam wzejdą złote kłosy,Na tej naszej czarnej roli?...

— Lata wichur po pustkowiu,Ze śnieżycą wicher lata,Na miesięcznym mroźnym nowiuWybieleje nasza chata.

— Chodzi niebem dzionek biały.Białe słonko niebem chodzi,Łzami rola zasiewanaZłote kłosy wiosną zrodzi...