Na progu

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye w nowym układzie. Tom IV, Obrazki

Jak braciom, co po długich niewidzenia latachPadli sobie w objęcia, od łez rwie się mowa,Tak nam, gdy stajem w waszych poddaszach i chatach,Niełatwo, przed wzruszeniem serca, przyjść do słowa.

Gdzie my od was odbiegli?... Gdzieście wy zostali?...Czemu nie razem, w górę, poszła nasza droga?Czemu my dzisiaj — wielcy? — a wy, czemu — mali?Kto z nas za to odpowie przed sądem u Boga?