Wezwanie

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi

Nie przychodź do mnie w jasny dzień,W poranek róż majowy,Nie przychodź do mnie w jasny dzień,Bo ci na drogę padnie cieńMej cichej, smętnej głowy...

Ale przyjdź do mnie w chmurny czas,W jesienne mroczne rano,Ale przyjdź do mnie w chmurny czas,Niech blade niebo skryje nasW swą płachtę z mgły utkaną.

Nie przychodź do mnie w szczęścia dnie,W jutrzenne życia zorze,Nie przychodź do mnie w szczęścia dnie,Gdy dłoń i serce kwiaty rwie,A ust puharem — morze.

Ale przyjdź do mnie w zmierzch i w noc,Gdy rosa pada chłodna,Ale przyjdź do mnie w zmierzch i w noc,Kiedy się życia wytli moc,A dusza wyschnie do dna...

Ale przyjdź do mnie wpośród dum,W rozmyślań wielką ciszę,Ale przyjdź do mnie wpośród dum,Gdzie czarnych sosen szmer i szumMogiłę mą kołysze...