Noc i dzień

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom III

Nocą mi w piersiach serce drżyNieukojonem biciem;I wołam dnia, co płoszy snySwem trzeźwem, jasnem życiem.

I przyszedł dzień, jak złoty duch,Skąpany w światła zdroju,I przywiódł czyn i przywiódł ruch,Lecz nie dał mi spokoju.

I znowu serce moje drży,Jak ten kaganek lichy;I wołam nocy, żeby miOtwarła świat swój cichy.

I przyszła noc, jak srebrny duch,Skąpany w cieniów zdroju,I oczom sypiąc czarny puch,Nie dała mi spokoju.

Tak dniem i nocą wśród tych próbZa ukojeniem dyszę;I nie wiem, czy sam nawet gróbSwą wielką da mi ciszę...

Czy serce moje wyrwie sięZ tych drżących pragnień mocy

Tam, gdzie się gubią wieczne dnie,W wieczystych mrokach nocy...