...Al mare...
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV
Noc włoska rzuca morzu przejrzystą kotarę,Miękko wsiąkają szumy w opalową ciszę;Wonią laurów darsena marmurowa dysze,Laur osypuje kwiecie na mury jej stare.
Z balkonu słychać jakąś spóźnioną gitarę:W rytm łodzi się canzona po fali kołysze...Już pieśń cichnie, już tylko echo mrące słyszę...Wtem buchną młode głosy: »Al mare! Al mare!«
...Na morze! Hej, na morze odbijaj od ziemi,Łódko młodości, skrzydły lecąca orlemiW bezgranicznych pęd pragnień, w rozświty gdzieś szare!..
Za tobą starych lądów kamienna posucha;Ty w lazurowe tonie pieśń rzucaj i ducha,Ty hejnał zorzom śpiewaj! Al mare! Al mare!