Capri

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV

Capri? Widziałam. Świat tam wykuty ze skały.Brzeg dziki, poszarpany, samotny i pusty.Pół nagi, skrawym szmatem przewiązany chusty,Rybak z portu Careny ogień pali mały.

Trzeszczą kolczaste suchych aloesów chrusty,Gruby liść żarem tleje, jak papyrus biały,Na którym dawne wieki ze wstrętem spisałyTyberjuszowej krwawy pamiętnik rozpusty.

Siądź w łodzi, przy ognisku, na sieci tych pęku,Nad ciszą modrej toni zniż czoło na rękuI słuchaj, co ci prawi rybak drżący, stary...

Tyberjusz?... Augustus?... Nie, on o nich nie wie!Lecz patrząc mrocznem okiem w gasnące zarzewie,Głód i nędzę swą skarży... To jego cezary!