Pójdź ze mną! (Konopnicka, 1915)

Maria Konopnicka (1842–1910)

Pójdź ze mną!... Słuchaj! Jest świat, w którym duchyDo słońca lecą, jak zbudzone ptaki,I praw odwiecznych oglądają ruchyI widzą ustaw wiekuistych szlakiI rozwieńczają gwiazdy z ich promieni,Ważą mgławice i w świetlnej przestrzeniZłotą kometę chwytają za włosyI słyszą drżące sfer błękitnych głosy...Tam ja iść pragnę! Lecz wśród słońc mi ciemnoBez błysków myśli twojej... O, pójdź ze mną!

Pójdź ze mną!... Słuchaj, wiem, że jest potęga,Która oblicza oddech lilji cichyI pulsów trawki znikomej dosięgaI mierzy białe konwalji kielichyI jedną kroplą rosy je obdziela...Wiem, że jest siła, która z siebie wcielaŻycie w pęd młody powiewnej leszczynyI zwija palmie nad czołem koronę...Chlebem napełnia kłosy i kruszynySwej obfitości w mchy kryje zielone...Żar słońca waży — i wilgoć podziemną,Tka nerwy listków, róż przędzie szkarłaty...Ale bez ciebie milczą dla mnie kwiatyI lasy milczą dla mnie... O, pójdź ze mną

Pójdź ze mną!... Cicho nad księgą schyleni,Zaklniemy w ciało mglisty szereg cieniWieków ubiegłych, przyjrzymy się walceZnikłych pokoleń i spuściźnie krwawejMiljonów ludzi... przyłożymy palceDo ran głębokich ludzkości i sławyObelisk biały obejdziem dokoła...Dojrzymy skryte prądy wśród zamieciI słupem ognia przodujące czołaI usłyszymy wołania stuleciI hasła dziejów i wrzawę tajemnąKu wielkim celom idących szermierzy...Lecz, gdy mi serce nad księgą uderzy,Ty myśl rozjaśnij moją... O, pójdź ze mną!

Pójdź ze mną!... Słuchaj, wiem, że ideałyMożna widomie sprowadzić na ziemię,Że można wiedzą przeniknąć świat cały,Że można ulżyć pracującym brzemię,Że można drobne utulić dzieciny,Rozbudzić ducha, myśli dać chleb zdrowy,Umocnić słabych i odpuścić winy,I tam plon zbierać, gdzie dziś step jałowy,I w czynie — prawa odzwierciedlić Boga...Wiem, że trud życia tak leży przedemną,Jak nieodzowna przed wędrowcem droga...Lecz siły moje mdleją... O, pójdź ze mną!

Pójdź ze mną!... Wyżej, o, dalej od ziemi!Niech mnie i ciebie pył jej nie znieważa...My, jako duchy, skrzydłami białemiLećmy w krainę cichą i pogodną,Gdzie nikt uroków nie zburzy ołtarza,Gdzie milkną żądze i krwi fale chłodną,Gdzie się płomieniem nie zajmują lica,Gdzie wzrok głębiny duchowe odkrywa,

Gdzie myśl się karmi potęgą wzajemną,Gdzie tylko cicha, bezwiedna tęsknicaWspomina ziemi ostatnie ogniwa...Tam chcę być z tobą, z tobą!... O, pójdź ze mną!...

13/1 1878.