Świerszczyk (Konopnicka, 1922)
Wicher wieje, deszcz zacina,Jesień, jesień już.Świerka świerszczyk z za komina,Naszej chatki stróż.
Świerka świerszczyk co wieczoraI nagania nas:— Spać już, dzieci, spać już pora,Wielki na was czas!
— Mój świerszczyku, bądź-że cicho,Nie dokuczaj nam.To uparte jakieś licho,Śpijże sobie sam!
A my komin obsiądziemyDokolutka wnet,Słuchać będziem tego dziadka,Co był w świecie — het!
Siwy dziadek wiąże sieci,Prawi nam aż strach!A tu wicher wskroś zamieciBije o nasz dach!
Dziadek dziwy przypomina,Prędko płynie czas;Próżno świerszczyk z za kominaDo snu woła nas!