Domowa piosenka (Romanowski, 1913)
Spieszył wędrowiec obcą krainą,A droga przed nim daleka;Wtem go piosenki tony opłyną,Wędrowiec stanął — i czeka.
Słucha zdziwiony, a z drżącej dłoniKostur pielgrzymi wypada:Stron to rodzinnych piosenka dzwoni,Łzami na sercu osiada.
Tam ją nuciła jego kochanaWśród cichych gwarów wieczora;Tu wszystko obce, — pieśń tylko znana,I grajek inny i pora.
Nie pyta grajka, skąd piosnkę umie,Lecz kołysany dźwiękami,O swej krainie marzy w zadumie,O siole między lasami.
Potem grosz wcisnął do grajka dłoni,Uśmiechy ze łzami miesza,Myśli wróciły z marzeń pogoni...On dalej, dalej pośpiesza.
1855.