Sonet 178
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Wdzięk, jakim Niebo zrzadka ziemian darzy —Nadludzka dobroć — splotów jasność złota —W młodzieńczej duszy dziwnie źrzała cnota —Cześć nieśmiertelna na śmiertelnej twarzy —Uśmiech — woń kwiatu z Rajskich wirydarzy —Słowo, co zmysły w sieć uroków mota —Obejście skromne, w szczęśliwości wrotaWejść wzbraniające wszelkiej żądzy wrażej —I wreszcie oczy, których blask jest w stanieRozświecić nocne mroki i otchłanie,I duszę z ciebie wziąść w swe własne łono —I szept z wymową błogich słów zmienioną —I westchnień cichych częste przerywanieTem wszystkiem dziwnie mię przeistoczono! —