Sonet 2
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Rad, by się zemsta z psotą pobratała,A mnie chcąc skarcić za tysiączne wstręty,Ukradkiem Amor łuk swój ściągnął giętyJak ten, co w zdradzie wszystka jego chwała.Wziąłem w głąb’ serca męztwo, moc też całaW oczy mi zbiegła, wzbronić chcąc ponęty...W tem padł śmiertelny cios; i otom tkniętyTam, gdzieby każda winna prysnąć strzała.Gdyż przy napadzie pierwszym wskróś złamanaMoc moja, wszelką wiedzę utraciła,Iż w tej potrzebie czas się wziąść do broni.Żadna też od mej krzywdy, stroma ścianaWyniosłej skały, ani żadna siła,Mimo mej chęci już mię nie ochroni. —