Sonet 216
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Wciąż nasłuchuję, a nie słyszę wieściOd tej, co miłość moją ceni tanio.— Czy mię pocieszą słowa jej, czy zranią? —Trwoży mię żądza, choć nadzieja pieści.....Zgubił nie jednę z Pań ich czar niewieści —A taby mogła być ich wszystkich panią!A nuż światłości Bóg, stęschniony za nią,Zrobić z niej zechce gwiazdę ku Swej Części?Przedwczesny wtedy sen i mnie ogarnie —Krótko spoczywać, boleć nieskończenie,Przestanę znagła. — Srogie rozłączenie!Po co odemnie bierzesz mą męczarnię?Słodką mi była! — a dziś któż się dowie:Że kres mi wypadł w drogi mej połowie? —