Sonet 316
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Ach! zgnębionemu pomóż umysłowiMiłości moja! bym mógł śpiewać o tej,
Co w Raj się wzbiła Anielskiemi loty,Gdzie ją Wybrani byli wziąść gotowi.Zdarz mi: niech godnie moja pieśń wysłowiDoczesnej niegdyś chwały jej sen złoty —Gdyż ni piękności takiej, ani cnoty,Ni znał, ni zazna, świat jej śmiercią wdowi!Miłość mi rzecze: — Tak jak wspólnie baczem,Istotnie: mądrość, światłość, wdzięk wszelaki,Z nią od nas pierzchły w Niebios modre szlaki,Bo jak świat światem, w życiu tem tułaczem,Nie było, niema, i nie będzie takiejPłacząc to mówię — ty zaś pisz to z płaczem. —