Sonet 89
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Sennuccio, chciałbym, byś znał, jak dalecePełne są cierpień życia niego dzieje:
Ciągle ja dotąd płonę i niszczeję,Duszę oddawszy Laury mej opiece!Tom w niebo brany, to znów w przepaść lecę —Rozpaczam — wątpię — plączę — mam nadzieję —To mnie przywabi — to się ze mnie śmieje —To w niej anielskie serce — to kobiece.Tu sobie siadła, tam nuciła z cicha,Tu się zatrzyma, ku mnie zwróci, wzdycha,Tu pierś nu wzrokiem swoim wskroś przeszyje,Tu się uśmiechnie, powie coś, oczymaTysiąc obietnic czyniąc... o! i czyjeSerce, to wszystko, powiedz mi, wytrzyma? —