Sonet 93
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Tej niewymownej pełen wskroś słodyczy,Którą z jej twarzy wzrok się mój weseli,W chwili gdy radbym stracić go, jeżeliCoś mniej pięknego ten wzrok ujrzeć życzy,Szedłem dumając w trwodze tajemniczejO tem, jak żądza moja, coraz śmielejWszystko, co Laurą nie jest, lub z nią dzieli,Do nienawistnych wrażeń tylko liczy.Aż więc w dolinę ze wszech stron zamkniętą,Gdziem zastał ciszy uroczyste święto,Wszedłem sam na sam z mą miłością stałą —
Tam się źwierciedlił czysty zdrój pod skałą,A w nim cień Laury — i tak mi się zdało,Że mi go żywcem prosto z piersi wzięto. —