Sonet 95

Francesco Petrarca (1304–1374)

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Już to szesnasty za mną rok zapadaTęschnicy gorzkiej, — a ja pytam: po coTak się do kresu śpieszę iść przemocą,Jakby dopiero dziś mi była biada?Potrzebą boleść stała mi się blada —Lecz bodaj prędzej wieczną zaszło nocąNieznośne życie, nim je osierocąMyśli, odbite jako ptak od stada!Tum jest, a chciałbym indziej być, i znowuChcieć więcej chciałbym niż chcę, a nie mogę,I mało mogąc działam nad swe siły.I tylko żądze moje, pieśni słowuZwierzam, gdyż nawet w wieczną idąc drogę,Też same będą co są, i co były. —