Pieśni ofiarne — 13

রবীন্দ্রনাথ ঠাকুর (1861–1941)

Translated by Józef Jankowski

Jam jest, jak chmury jesiennej na niebieSzczątek, błądzący pod Twą wieczną chwałą, —Dotknienie Twoje jeszcze nie rozwiałoOparu mego, ciągnąc go do siebie, —Więc jeszcze muszę lata i miesiąceCzekać na Ciebie i tęsknić w rozłące.

Gdy więc ta Twoja wola i ochota,Użycz mi onej ruchliwości sporej:Na dzień mój krótki ubierz mnie w kolory,Wymaluj rąbek gloryą Twego złota —I puść mnie z wiatrem — a niechaj się mienięCudami Twemi — przez Twoje promienie.

A jeśli znowu będzie Twoją woląZakończyć z nocą te wszystkie uroki,Rzuć mnie w toń ciemną, na mgły i na mroki,

Niech zgasnę, — potem z dnia aureoląWpleć mnie w Twój uśmiech białego porankaI strząśnij rosą z Twojej zorzy wianka!