Setnik rymów duchownych — LVII
Długoż nieżyczliwy weselić się będzie,Że prośbą mą gardzisz, Panie? Oczy twojeZaż wiecznie odwracać na wołanie mojeBędziesz, chcąc żałością mnie utrapić wszędzie?
5 Zaż wiek skończę pierwej, niż pobożnej radySkutek dusza ujźry? A żale serdeczneNiszczyć dni me będą? Zaż zmysły fałeszne,Iż wysłuchać nie chcesz, nasycą się jady?
Nie gardź utrapionym, nakłoń z okiem ucha,
10 Wzrok mój racz oświecić, póki on sen wiecznyNie zajdzie, z radością jak pragnie wszeteczny;Niech w żal zniknie złosnych wesoła otucha.
Co łez moich pragną, już na śmiech gotowi,Jeśli mi się noga ku dołu powinie;
15 W tobie ma nadzieja, że ich radość minie.Proszę, niech mym smutkiem zły pociech nie łowi.
Sławić cię zmysł będzie, moc i łaskę twojęSiły me rozniosą, żeś wżdy kiedy, Panie,Wysłuchał w ucisku strapione wołanie,
20 Na drogach radości twierdząc duszę moję.