Powrót do chleba (Jachowicz, 1916)
Jam smaczny placuszek z mąki jak śnieg białej,Na wierzchu mam rodzynki, cukier i migdały;Spodziewam się, lube dziecię,Że mi nad brzydkim chlebem dasz pierwszeństwo przecie.Chodź, chodź dziecino do mnie!Na to chleb odpowie skromnie:Idź do niego, mnie opuść, przepowiadam śmiało,Że się wrócisz niedługo. — Jakoż tak się stało:Sprzykrzył mu się placuszek, więc dalej do chleba.Widzisz, rzecze chleb dziecku, gardzić mną nie trzeba.