Wilk i baranek (Trembecki, 1919)

Stanisław Trembecki (1739–1812)

Racyja mocniejszego zawdy lepsza bywa.Zaraz wam tego dowiodę!Gdzie bieży krynica żywa,Poszło jagniątko chlipać sobie wodę.

Wilk, tam naczczo nadszedłszy, szukając napaści,Rzekł do baraniego syna: — „I któż to zaśmielił waści,„Że się tak ważysz mącić mój napitek?„Nie ujdzie ci bez kary tak bezecna wina“.Baranek odpowiada, drząc z bojaźni wszytek:„Ach, panie dobrodzieju! racz sądzić w tej sprawie„Łaskawie:„Obacz, że, niżej ciebie, niżej stojąc zdroju,„Nie mogę mącić pańskiego napoju“.— „Cóż! jeszcze mi zadajesz kłamstwo w żywe oczy?„Poczekaj, języku smoczy!„I tak rok-eś mię zelżył paskudnemi słowy!“„Cysiam jeszcze... i na tom poprzysiąc gotowy,„Że mnie przeszłego roku nie było na świecie“.— „Czy ty, czy twój brat, czy który twój krewny,„Dość, że tego jestem pewny, że wy mi honor szarpiecie:„Psy, pasterze i z waszą archandyją całą„Szczekacie na mnie, gdzie tylko możecie:„Muszę tedy wziąć zemstę okazałą“.Po tej skończonej perorzeŁapes, jak swego, i zębami porze.

(1776).