Pod noc

Stefan Marek Eiger (1899–1940)

Na wiatru strumień kładę strzałę, tę łupinę.Patrz! śladem bezcielesnym w kręgi się rozpływa.Dygoce warga moja, jak zdarta cięciwa,I, złocony po brzegach, jako obłok ginę.

Wtedy podchodzisz, nocy, patrzysz, niewidząca,Jak z dłoni wyprężonych znów płynie muzyka.W gładkich piersiach zadrżała? Czyj grot palce trąca?— Już źrenice odrębne oglądają Muzy.

Mam czoło odrzucone i twarz śnieżno-białą.Nad głową rozłupaną cień świecy przyklęka.Przez przeguby napięte cudze gada ciało,Gdy grot drga nieruchomy, ku plejadom pęka.