Świty

Stefan Marek Eiger (1899–1940)

Świty szumiące, pełne łaski,Obłoków mijających chłód ...I bicie werbli poprzez blaski,Jak krzyki zrozpaczonych nut.

We włosach sny. Tam płyną chmury,Szczeble niebytu, chwiejny krzew...I porankowy gniew wichury,Burzący elektryczną krew.

Brzegi jeziora... Tędy brodzęLekko tropami ptasich stópI na złoconej mijam drodzeBóstwa, miotane lwom na łup.

Bogini! nad muzyczne głębieStąpam, serafów śledząc złych —W kałuży kąpią się gołębieI skrzydeł rozniecają skry.